To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
MZ KLUB POLSKA
Klub Miłośników Motocykli MZ

Prawo - Białą karta - zabytek

Seba_830 - 2017-05-18, 13:00

halcik, nie wiem właśnie czy tak można? Na wszystkich kartach, których skany znalazłem w internecie, jako źródła głównie są podane książki.
halcik - 2017-05-18, 13:33

To oczywiście jest sugestia, sam tak nie robiłem, ale z drugiej strony czemu nie? Tylko niech to będzie jeden lub dwa linki. Nawet jeśli tam nie ma wszystkich info. Przecież nikt nie będzie tego weryfikował (to nie praca mgr :) ). Tak też mi powiedział rzeczoznawca i mam (o zgrozo) motocykl zarejestrowany na zabytek, gdzie jak wół widać zamontowane CDI na fotkach do białej karty, ze względu na brak osłony magneta (takie wychodziły te motory, znaczy bez osłony, a nie z CDI :) )
Seba_830 - 2017-05-18, 14:05

Jeśli nic nie znajdę będę próbował w taki sposób.
Paweł111 - 2017-05-19, 17:52

Nie wiem Seba o jakiej białej karcie piszecie - bo podczas mojej powtórnej rejestracji nic takiego nie było. Na pewno musisz udowodnić prawo własności. Jak to masz - to może zarejestruj jako pojazd unikatowy. Też jest potrzebna opinia rzeczoznawcy - jednak masz białe blachy i nic konserwatorowi zabytków do pojazdu.
Tak zarejestrowałem w zeszłym roku moją MZ (w 1995 wyrejestrowałem na stałe) .

Seba_830 - 2017-05-19, 20:03

Jeśli miałbym ciągłość umów i dowód rejestracyjny to bym tak zrobił, ale ja nie mam nic oprócz tablicy rejestracyjnej, która nic nie daję. Wueskę mam z legalnego źródła i wiem, że nie była wcześniej kradziona. Jedyne wyjście to rejestracja na zabytek, a do tego "biała karta" jest niezbędna.
Paweł111 - 2017-05-19, 21:04

Nie miałem takich problemów, bo sprzęt był mój. Ale jak rzeczoznawca przyjechał do mnie to opowiadał jak pomagał chłopakom zarejestrować pojazd bez papierów. Bo moim zdaniem na zabytek też musisz udowodnić, ze jesteś właścicielem. Mówił o jakimś sądowym wyroku/postanowieniu. Że np. zgłaszasz/zakladasz sprawę, że znalazłeś sprzęt sprzątając szopkę po dziadku. I jak przez jakiś czas nikt się nie zgłosi z pretensjami to stajesz się właścicielem. Albo kupujesz od kogoś takiego pojazd. I potem decydujesz, czy na zabytek, czy unikat. Ja wolałem na unikat (niższe koszty opinii rzeczoznawcy i te inne sprawy...). Chociaż sporo czasu zajęło mi przekonanie Pani w Wydziale komunikacji, że istnieje coś takiego jak pojazd unikatowy. Ale było warto.
Seba_830 - 2017-05-19, 21:28

Paweł111 napisał/a:
Bo moim zdaniem na zabytek też musisz udowodnić, ze jesteś właścicielem.

Oczywiście muszę udowodnić, że jestem właścicielem, ale nie jest wymagana ciągłość umów.
Paweł111 napisał/a:
Mówił o jakimś sądowym wyroku/postanowieniu. Że np. zgłaszasz/zakladasz sprawę, że znalazłeś sprzęt sprzątając szopkę po dziadku. I jak przez jakiś czas nikt się nie zgłosi z pretensjami to stajesz się właścicielem.

To się nazywa zasiedzenie, ale nawet jeśli masz postanowienie sądu, że motocykl jest twój, to i tak bez dowodu rejestracyjnego nie ma innej możliwości rejestracji niż zabytek, czyli wracamy do punktu wyjścia.

Paweł111 - 2017-05-19, 21:39

http://www.nowysacz.pl/co...iu_wkt_r_06.pdf

Tam jest napisane, że dowód rejestracyjny, jeśli pojazd był zarejestrowany.
Zapytaj w swoim wydziale komunikacji, a może lepiej najpierw w sąsiednim starostwie, a później w swoim. :)

P.S. Tyle, że u mnie nie chcieli zrobić przeglądu bez tablic, więc dostałem najpierw próbne. Trzeba wtedy pamiętać, żeby OC było już na próbnych.

Seba_830 - 2017-05-19, 23:06

Przeczytałem parę tematów w internecie i wygląda na to , że faktycznie dowodu rejestracyjnego na unikat nie potrzeba. Problem z tym, że musi być ciągłość umów, a ja tego nie mam.
Paweł111 - 2017-05-19, 23:18

Ciągłość to chyba jak bez sądu. .
Bo jest przecież ktoś kto jest wlascicielem/spadkobiercą. Tylko, czy temu komuś będzie chcialo się załatwiać takie sprawy w sądzie.
Nie wiem też ile to może kosztować w sądzie.

brzankis - 2017-05-20, 00:00

Pewnie przeciwnicy żółtych blach mnie zagryzą :P Nie kombinuj tylko rób białą kartę i rejestruj na zabytek.Żadnej opinii rzeczoznawcy też Ci nie trzeba. Nie czytaj tych bredni na forach internetowych że motór przestanie być Twoją własnością, że za granice nie wyjedziesz bez zgody konserwatora, że LED-ów se nie założysz czy go nie będziesz mógł sprzedać ;-)
Adi.G. - 2017-05-29, 17:31

U mnie to tak wygląda że sam sobie robię białą kartę- 3 szt, dwie daje do konserwatora, jedna mi zostaje. Przysyłają potwierdzenie włączenia do ewidencji, potem na przegląd i reszta w WK. I żadnego rzeczoznawcy nie trzeba :)
Seba_830 - 2017-05-29, 19:20

Dzisiaj właśnie skończyłem robić białą kartę, zostało tylko zanieść do konserwatora, zobaczymy czy przyjmie.
brzankis - 2017-05-29, 22:23

Jasne, że przyjmie ;-) Do dwóch tygodni pocztą dostaniesz potwierdzenie włączenia do ewidencji. Albo jak Ci zależy na czasie to po tygodniu już możesz pytać o nie konserwatora i odebrać osobiście.
Seba_830 - 2017-06-08, 15:33

Dobre wiadomości :mrgreen: , konserwator nie robił żadnych problemów i dzisiaj otrzymałem, a właściwie mój tato otrzymał, bo to jego wueska, dokument o wpisie do ewidencji. Ponad to, Pani konserwator, bo w zamojskiej delegaturze, to kobieta sprawuje urząd, poprawiła bez problemów telefonicznie, źle wypełniony wniosek o wpis do ewidencji. Koszty do tej pory, to 11 zł zdjęcia, 7 zł druk białej karty i 10 zł taśma. Teraz przegląd i wydział komunikacji.
Bartas - 2017-06-08, 22:35

U mnie jest nieco inaczej.
Konserwator ponoć wysyła białą kartę bez opini rzeczoznawcy do Wawy i po jej otrzymaniu robi wpis. Ciągnie się to ponoć do 3 miesięcy :/
Ale nie dam im zarobić!

Seba_830 - 2017-06-20, 21:59

Udało się i wueska dzisiaj otrzymała żółtą tablicę :mrgreen: . Droga do tego była łatwa tylko do momentu otrzymania wpisu do ewidencji, później zaczęły się schody :neutral: . Pierwszy problem pojawił się przy próbie zrobienia badania zgodności, na okolicznej stacji cena, jaką powiedział diagnosta była kosmiczna, bo aż 305 zł :shock: , ponadto uważał, że biała karta musi być wykonana przez rzeczoznawce i zrobiona samemu nie przejdzie. Nie zrażając się podzwoniłem po stacjach w Zamościu i tam ceny były już normalne, wpakowałem więc wueskę do busa i dawaj na okręgówkę do Zamościa. Pierwsza stacja i okazało się, że przeglądy robi diagnosta niedouczony, bo powiedział, że żeby zrobić przegląd musi być numer rejestracyjny, na nic zdały się tłumaczenia, że badanie zgodności nie jest okresowym przeglądem i do tego nie potrzeba numeru, opuściłem więc tą stację i udałem się do następnej. W tej na początku, też powiedział, że musi być numer rejestracyjny, jednak gdy powiedziałem, że w 2013 roku weszła ustawa i ten numer jest nie potrzebny, facet zajrzał w papiery i przyznał rację. Zapłaciłem 63 zł i miałem już potrzebny dokument. Teraz mając wpis do ewidencji, badanie zgodności, oświadczenie o braku dowodu rejestracyjnego oraz umowę kupna sprzedaży, pojechałem z tatem do WK, bo tak jak pisałem post wcześniej to jego motocykl. Pierwsza próba i okazuje się, że nie zarejestrują, bo na umowie napisaliśmy, że dowód rejestracyjny został zgubiony i pan kierownik stwierdził, że jeśli jest zgubiony, to musi gdzieś być numer rejestracyjny :neutral: , na nic zdały się tłumaczenia, że numer jest nie możliwy do ustalenia. Całe szczęście kierownik okazał się człowiekiem, a nie urzędasem i zasugerował dyskretnie, że zarejestruje, jeśli na umowie będzie zamiast tego, że dowód jest zgubiony, informacje o tym, że jest brak dowodu. Mała poprawka i na drugi dzień znowu do WK, inne okienko i pech chciał mało przyjazna urzędniczka, pochodziła po pokojach i oznajmiła, że nie zarejestruje, bo potrzebne jest oświadczenie o tym, że poprzedni właściciel nie miał dowodu rejestracyjnego, pomimo tego, że na umowie było jasno o tym napisane :? . Szybki powrót do domu po oświadczenie i znowu do wspomnianej urzędniczki, gdy zobaczyła oświadczenie, uznała, że nie takie, bo ona inaczej mówiła. W tym momencie zaczyna się największy kabaret, na pytanie taty, jak ma brzmieć to oświadczenie, odpowiedziała, że ona już mówiła i drugi raz nie powie, chcąc uzyskać wzór oświadczenia na kartce, odpowiedziała, że Pan wie jakie i ona nic nie powie. Po małej wymianie zdań i wytłumaczeniu urzędniczce, że wniosek i tak będzie złożony, bąknęła pod nosem, że "najlepiej kupić bez dowodu i rejestrować', poszła do kierownika. Gdy po chwili wróciła, powiedziała, żeby wziąć numerek i czekać. Następny pokój i ogarnięty urzędnik, zaśmiał się tylko, że już czwarte podejście, wziął dokumenty i kazał wypełnić wniosek o tablicę. Jeszce tylko opłata w kasie, prawie tydzień czekania i dzisiaj zadzwonił urzędnik z informacją, że tablica jest do odebrania. :yeah:

Koszty rejestracji na zabytek w WK, w porównaniu ze zwykłą rejestracją są tylko o 10 zł wyższe. Jak widać "żółte blachy" to nie jest duży wydatek i nie potrzebny jest nam do niczego rzeczoznawca.

brzankis - 2017-06-20, 22:26

Tak jak mówiłem, lepiej nie przyznawać się w ogóle że jakiś dowód czy tablice się posiada, bądź posiadało ;-)
Ja w przyszłym tygodniu zaczynam żółcić Pannonię jak przez weekend zdążę ją dokończyć i foty porobić odpowiednie.

mruwson - 2020-03-01, 13:58
Temat postu: Białą karta - zabytek
Podepnę się pod temat . Czy mógłby ktoś podesłac mi wzór białej karty na etz 250
maverick9 - 2020-03-10, 10:54

Jest ktoś w stanie podzielić się białą kartą dla MZ ES 250 z 1960 roku?
Próbuję coś stworzyć i będę zobowiązany za wzór.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group