Forum stoi na nowym silniku. Stare hasła zostały unieważnione. Musisz ustawić nowe hasło przed pierwszym logowaniem, zrobisz
to przez opcję "Nie pamiętam hasła", które znajduje się poniżej formularza logowania. Link do zmiany hasła zostanie wysłany na adres e-mail przypisany do konta.
Pytanie do osób z doświadczeniem z długich tras - jak jest z niezawodnością elektronicznego zapłonu "Typ A" podczas większych przelotów? Czy często odmawia współpracy? Co trzeba potencjalnie wziąć "na zapas" w drogę?
Przez ręce przeszło mi ok 200sztuk tych zapłonów... wg mojej opinii układ jest nie tylko bezawaryjny ale także powala na jazdę np. z krzywą końcówką wału czy też dużym biciem promieniowy. Jedyna konserwacja to dbanie o czystość pierścienia z magnesem i wymiana łożyska raz na 25/30 lat. Wszelkie awarie czy problemy to tylko kwestia niewłaściwej obsługi lub zaniedbania.
Jeśli trafisz zajechany egzemplarz to w upalny dzień potrafi sprawiać problemy, zużyte łożysko krążka z magnesem umieszczone jest na jednej płycie z czujnikiem hallaa, przegrzewanie się łożyska powoduje awarię hallotronu co skutkuje rzucaniem iskry w losowych momentach, przekonałem się o tym jadąc autostradą z północy do Piotrkowa Tryb. Silnik wydawał takie dźwięki, jakby się rozsypały na raz wszystkie łożyska łącznie z łożyskowaniem korbowodu, całe szczęście miałem przy sobie niezawodne platynki które zdjąłem na poczet typu A, który według mojej opinii przez to łożysko jest konstrukcją niezbyt przemyślaną. Lepiej założyć już bardziej dopracowany zapłon od siaj który konstrukcyjnie jest podobny do typu B i praktycznie nie sprawia problemów.
Zlutowany na kwadracie zaczynam se rozkminiać kto w MZ-tach był od zawsze, kto pod temat się podszywa MZ - recydywa znów się odzywa, znów to zrobiłem, nie potrafisz mnie zatrzymać! Historia z marką MZ luknij -> http://forum.mz-klub.pl/viewtopic.php?p=367810#367810 W garażu: MZ ETZ 250 89r. w eksploatacji | MZ ETZ 125 w eksploatacji | ETZ 250A 88r. w eksploatacji.
Poczytaj. sIaj może Ci również zregenerować stary zapłon, a drugi możesz zakupić od niego i w włożyć do bagażu w razie draki. Ewentualnie jak pisał ETZ_PRORIDER bierzesz szpeje do konwersji na platynki.
Luke Skywalker, Tu nie ma się co licytować bo ilu użytkowników tyle opinii. mczmok bardzo sobie chwali ten typ zapłonu a naprawdę sporo na nim nakręcił kilometrów swoją ETZ 250. W swoich 3 MZ to tylko w jednej mam elektronika, w tej którą robię najwięcej km a zrobiłem nią na jednych platynkach przeszło 20.000km i nadal śmiem twierdzić, że to dla mnie najlepszy uklad zapłonowy jeśli potrafi się go prawidłowo ustawić i raz w sezonie czyli na wiosnę razem ze smarowaniem łańcucha dać krople hipolu nas filc smarujący krzywkę i skontrolować przerwę na stykach.
Zlutowany na kwadracie zaczynam se rozkminiać kto w MZ-tach był od zawsze, kto pod temat się podszywa MZ - recydywa znów się odzywa, znów to zrobiłem, nie potrafisz mnie zatrzymać! Historia z marką MZ luknij -> http://forum.mz-klub.pl/viewtopic.php?p=367810#367810 W garażu: MZ ETZ 250 89r. w eksploatacji | MZ ETZ 125 w eksploatacji | ETZ 250A 88r. w eksploatacji.
Co do fachowości @sIaj’a wątpliwości nie mam - pytam o stopień niezawodności tego modułu, ponieważ pokonałem na nim prawie 3500 km bez żadnych złych objawów. Zastanawiam się, czy to fart, czy cecha tego rozwiązania…
Jak nic złego się nie dzieje, to w drogę i nie myśleć o tym. Ale w zapas wziąłbym jakiś układ zapłonowy.
Zlutowany na kwadracie zaczynam se rozkminiać kto w MZ-tach był od zawsze, kto pod temat się podszywa MZ - recydywa znów się odzywa, znów to zrobiłem, nie potrafisz mnie zatrzymać! Historia z marką MZ luknij -> http://forum.mz-klub.pl/viewtopic.php?p=367810#367810 W garażu: MZ ETZ 250 89r. w eksploatacji | MZ ETZ 125 w eksploatacji | ETZ 250A 88r. w eksploatacji.
Luke Skywalker pisze:....."Jak przygotować motocykl do przelotu 400 km?"
no bez przesady ja wiem że MZ-ki swoje lata mają, ale 400 km to się robi w ładny dzionek, po obiedzie w niedzielę.
To może zamiast martwić się o zapłon lepiej wydaj trochę kasy na dobre assistance i w razie W laweta przywiezie cię do domu.
Luke Skywalker pisze:Aż mnie kusi teraz, aby zmienić tytuł wątku na "Jak przygotować motocykl do przelotu 400 km?"
W razie W bierzesz cewkę, świece, dętki, łyżki do opon, zapasowy zapłon jak wcześniej, zestaw najpotrzebniejszych kluczy, jakieś żarówki, pompkę, linke sprzęgła. Motocykl jak jeździł dobrze do tej pory to nie ma co świrować.
no OK. Nie bierz tego tak do siebie. Po prostu wydaje mi się że jak aktualnie sprzęt bez problemowo jeździ w koło komina, to te 400 km zrobi bez zająknięcia.
A z tym obiadem to rada dobra, ale na lato. Teraz dni już krótkie, to lepiej wyjechać zaraz po śniadaniu
Ostatnio zmieniony 2024-10-22, 12:30 przez EndriuBis, łącznie zmieniany 1 raz.
EndriuBis pisze: no OK. Nie bierz tego tak do siebie. Po prostu wydaje mi się że jak aktualnie sprzęt bez problemowo jeździ w koło komina, to te 400 km zrobi bez zająknięcia.
A z tym obiadem to rada dobra, ale na lato. Teraz dni już krótkie, to lepiej wyjechać zaraz po śniadaniu
Bez spiny - wszystko ok.
Chodzi mi po głowie szaleńcza wyprawa 125-tką z Warszawy w Tatry.
Mamy w klubie zlotowiczów, m.in Leinad_MZ który robi 150-tką trasy z Pomorza na Dolny Śląsk, okolicę zamku Czocha gdzie ma 550km i nie narzeka, nie ma awarii ani usterek na trasie.
Sam osobiście najwięcej co zrobiłem na zlot swoją 150-tką to lekko ponad 300km a raz w niedzielę w tym sezonie zrobiłem blisko 350km tak sobie bez celu.
Zlutowany na kwadracie zaczynam se rozkminiać kto w MZ-tach był od zawsze, kto pod temat się podszywa MZ - recydywa znów się odzywa, znów to zrobiłem, nie potrafisz mnie zatrzymać! Historia z marką MZ luknij -> http://forum.mz-klub.pl/viewtopic.php?p=367810#367810 W garażu: MZ ETZ 250 89r. w eksploatacji | MZ ETZ 125 w eksploatacji | ETZ 250A 88r. w eksploatacji.