kosior30 pisze:Lakier na uzwojeniu jest odporny na działanie benzyny
Uwierz mi że po jakimś czasie sie to na pewno rozpuści

zwróć uwagę na to że podczas pracy silnika stojan ma dość wysoką temperaturę która jest troszkę wyższa niż ta w której myłeś stojan (jak go ostatnio zmacałem to moze 70 stopni miał, nie wiem jaki odchyłek od właściwej wartości ma moja ręka

, ale kiedyś do 30 stopni mierzyłem co do kreski - były akwarysta) . Wszystko wpływa na siebie źle powiem w skrócie. A odnośnie wybuchów... tam nic nie wybucha, wybuchają opary benzyny których jest DUŻO. Jak pada simmering to wygląda to mniej więcej tak że benzynka z olejem sączy się dookoła wargi simmeringa i potem przez obrót wału korbowego jest rozchlapywana dookoła wszystkiego. Co najwyżej może się to zapalić ale zgaśnie od razu bo nie ma dopływu powietrza (dekiel zakręcony). Macie moje zdjęcie jak to wygląda:
Ten silnik już nie miał siły odpalić, od razu widać że lewy uszczelniacz też zdechł. Stojan? Przezył i jest u znajomego, co najlepsze działa do dzisiaj i nic z nim nie musiałem robić. Wszystko tylko dla tego że nie lało się po nim w nieskończoność. Jeżeli ktoś nie czuje że motor traci moc, jeżeli nie podejrzewa że mógł paść uszczelniacz (z czym się spotkałem ostatnio) i po stojanie po prostu się leje cały czas to uwierzcie mi że bankowo szlag go trafi. Tak się stało ostatnio u mojego znajomego (dałem mu ten stojan o którym wspomniałem wcześniej) i jezdzi.
Tak więc nie podważam niczyich spostrzeżeń, ale widziałem uszkodzone stojany. Więc jakoś musiały się uszkodzić. Wszystko zalezy od tego JAK DŁUGO taki stojan pracuje w złych warunkach

Poza tym izolacja izolacji nie równa, jedna może być lepiej zachowana a druga słabiej... Więc jeden stojan może wytrzymać taki simmering ale inny z gorszą izolacją padnie od razu.. Wszystko kwestia szczęście
Ps. Simmeringi na tym zdjęciu padły do tak krytycznego stanu najparwdopodobniej przez to że odrzutniki oleju były potłuczone na atomy. W żadnej dokumentacji nie spotkałem się z tym żeby ktoś wspominał że uszczelniacze padają po iluś tam kilometrach więc powinny wytrzymać od remontu do remontu. Dobre odrzutniki, porządne simmeringi (granatowe jednowargowe porządne kosztują około 15zł/szt), odpowiednie obroty (podejrzewam że odrzutniki strzelają od jazdy na za niskich obrotach) i nie powinno być problemów z uszczelnianiem na wale
