» SZUKAJ
» FAQ
» ALBUM
» UŻYTKOWNICY
» REJESTRACJA
» REGULAMIN




Poprzedni temat «» Następny temat
Elefantentreffen 2018 na MZ Jaskółka 66r
Autor Wiadomość
artur3373 


Motocykl: es 250/1
Dołączył: 07 Lis 2007
Posty: 91
Skąd: Stęszew/k Poznania
Wysłany: 2018-02-15, 09:44   Elefantentreffen 2018 na MZ Jaskółka 66r

Poniedziałek 3.00, to nasz 6-ty Elefant i już nasza stała godzina i dzień wyjazdu na wszystkie Elefanty. Co roku pogoda jest inna, w 2017 było w porywach -18 i ani kropli deszczu, w tym na plusie oraz padało i ostro wiało. Prawie przez całą drogę musiałem chować się za Dniepra, który dysponuje 75-konnym silnikiem BMW 1000cm3, mimo to również Bokser na Dnieprze musiał niekiedy redukować. Mieliśmy dosyć dobre tępo 70-80km/h. Wszystko szło dosyć dobrze do momentu, kiedy rozleciał się tłumik w Dnieprze (jazda kilkanaście godzin za tym chałaśnikiem dobrze dała mi się we znaki, przez niego nie słyszałem mojej Jaskółki co jest dosyć ważne w wychwytywaniu ewentualnych usterek. Jakieś 200 km przed nowym miejscem, do którego przeniósł się nasz ks. Marek (Rokycany) pana w Dnieprze, jak zawsze mamy szczęście, bo usterka wystąpiła przy zakładzie wulkanizacyjnym. Koło demontujemy, zanosimy do czeskiego fachowca, który stwierdza, że wyrwał się wentyl, mamy nową gumę więc nie powinno być problemu. Ja jednak postanowiłem obejrzeć dokładnie starą dętkę i zauważyłem przetarcie na boku, pokazuję to wulkanizatorowi, który niby dokładnie sprawdza oponę i stwierdza, że jest OK. Po przejechaniu 80 km znowu pana, wiemy już na pewno, że opona jest do d..y, nie chce nam się zdejmować gumy na drodze i postanawiamy dopompowywać i tak dojechać do naszej nowej bazy. Po kilku postojach docieramy do Rokycan, tam demontujemy koło, naprawiamy tłumik przy pomocy solidnej puszki po oleju), kompu, kolacja, małe co nieco na rozgrzewkę i na rano mamy umówionego już przez ks. Marka wulkanizatora. Niestety wulkanizator z Rokycan stwierdził, że nie potrafi naprawić takiego koła, mieliśmy nowe dętki kupione przez ks. Marka, mamy do dyspozycji jego samochód i udajemy się do Kralovic gdzie w 2013 roku naprawialiśmy już koło od Dniepra, tam dowiadujemy się, że wulkanizator będzie po południu, udajemy się do serwisu Kija i tam również nie ma wulkanizatora za to właścicielem jest motocyklista, który udostępnia nam maszynę i sami dokonujemy naprawy oraz zakładamy inną oponę. Przykręcamy koło i w drogę, na Elefancie jesteśmy wcześniej niż zwykle, czekają za nami Elefantowi znajomi, którzy trzymają nam miejsce koło siebie, rozbijamy się i wiadomo co działo się dalej. Pogodowo to śnieg i błoto, w nocy na minusie w dzień na plusie. Do piątku zwiedzamy, integrujemy się, jedyny problem to zwarcie w stacyjce i rozładowany akumulator (jeden dzień padało). Piątek po południu pakowanko i uderzamy na Rokycany, na nasze miejsce już czekają chętni, dostają to co nam zostało, słomę, wodę, zupę i kilka porad, bo przyjechali pierwszy raz. Na powrocie mamy wiatr w plecy, jak się domyślacie Mz-a idzie jak szalona. U ks. Marka zostajemy do Niedzieli, zwiedzamy nowe miasto (głównie bary) i rano ruszamy do domu, cały czas trzymamy 75/85km/h i nagle łapie mi tłok, koło stop, chwytam sprzęgło, schładzam trochę garnek i jadę dalej. Czuję, że coś się dzieje, zjeżdżamy z autostrady, diagnoza – rozleciały się łożyska w tylnym kole, Jaskółka miała ciężko i przez to chwyciła na tłoku, łańcuch się wyciągnął, naciągam łańcuch, łożyska nie miałem i tak docieramy do domu amen.
p.s.
sprawiłem sobie nowy dwuczęściowy kombinezon (sztormiak) i dołożyłem motokoc, rewelacja,

Zdjęcia z wyprawy:
https://www.fotosik.pl/u/gogo1972/album/2490942

Znalazłem w sieci swoje zdjęcie jak wracam z elefancika:
http://www.moto-ontheroad...entreffen-2018/

Filmik oddający klimat tegorocznego zlotu:
https://www.youtube.com/watch?v=9s_-KbYGJaU
_________________
ES 250/1 1966r
Kawasaki VN-15 92r
Gaz 69A 1954r
Gaz 69 1964r
Ostatnio zmieniony przez artur3373 2018-02-16, 08:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
tomek@1966 


Motocykl: MZ es 250/1
Pomógł: 4 razy
Wiek: 52
Dołączył: 04 Kwi 2008
Posty: 663
Skąd: Szczejkowice
Wysłany: 2018-02-15, 15:02   

Fajnie,widzę że delegacja z automobilklubu śląskiego też była super :mrgreen:
_________________
mój motor
http://polskajazda.pl/Motocykle/MZ/ES,250/46518
ponadto
Shadow 750
Transalp 650
 
 
     
Adax 
DODAJ GAZU NA WIRAZU


Motocykl: etz 250 1988r.
Pomógł: 22 razy
Wiek: 44
Dołączył: 09 Maj 2010
Posty: 924
Skąd: Międzychód
Wysłany: 2018-02-15, 15:11   

Jak zwykle ekstra, a bez przygód to nie wyprawa. :mrgreen: Swoją drogą ten Dniepr to niezły zestaw wyprawowy. :shock:
_________________
Najlepsza na świecie jest jazda na ETZ-cie!
=================================================
MZ ES 250/1-1966r / MZ ETZ 250-1988r(obecnie w wersji 300, boost port, 5 canal by INTR) / MuZ Skorpion Traveller - 1996r
 
     
grzybol 
szlachcic


Motocykl: fajuśki :)
Pomógł: 25 razy
Wiek: 30
Dołączył: 08 Paź 2006
Posty: 1475
Skąd: piotrkow trybunalski
Wysłany: 2018-02-15, 21:37   

Meeegaa ! :piwo:
_________________
Oj życie, życie. Żebyś Ty miało morde, to bym skopał Ci dupe !
 
     
ETZ_PRORIDER 
mod_team
MZ ETZ 250 GKS 9M67


Motocykl: MZ ETZ 250
Pomógł: 146 razy
Wiek: 28
Dołączył: 09 Sie 2009
Posty: 3907
Skąd: Kościerzyna
Wysłany: 2018-02-15, 23:26   

Super wyprawa! Ile kilometrów zaliczone?
_________________
Zlutowany na kwadracie zaczynam se rozkminiać kto w MZ-tach był od zawsze, kto pod temat się podszywa MZ - recydywa znów się odzywa, znów to zrobiłem, nie potrafisz mnie zatrzymać! Historia z marką MZ luknij ;) -> http://forum.mz-klub.pl/v...p=367810#367810 Obecnie w garażu: MZ ETZ 250 89r. w eksploatacji | MZ ETZ 125 w eksploatacji |
 
 
     
artur3373 


Motocykl: es 250/1
Dołączył: 07 Lis 2007
Posty: 91
Skąd: Stęszew/k Poznania
Wysłany: 2018-02-15, 23:27   

chłopaków z automobilklubu śląskiego poznaliśmy na naszym pierwszym albo drugim elefancie, zawsze się odwiedzaliśmy a teraz rozbiliśmy się razem i było zajebiście. Dniepr poza silnikem od BMW ma również całe zawieszenie od beemki, ruskowe rozleciało się po pierwszej jeździe. Na zlot mamy około 700-800km, zalezy jaką drogą jedziemy, średnio można przyjąć ok 1500km
_________________
ES 250/1 1966r
Kawasaki VN-15 92r
Gaz 69A 1954r
Gaz 69 1964r
 
     
kosior30 
Klubowicz
Łysy JWP


Motocykl: MZ ETZ 250e '87
Pomógł: 134 razy
Wiek: 31
Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 6241
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2018-02-16, 11:02   

Gratulacje i czekam na relację z 2019 :mrgreen:
_________________
Motor to masz w pralce! ||| "Prawdziwy facet poci się olejem, jak rozdzielacz w Bizonie" :) ||| Spirit: "Jak odpalisz moją MZtę jestem twój"
"Jawa is made for repairing, MZ is made for riding"
"Smutne jest to, że wy, Polacy macie taki problem z alkoholem"
 
 
     
Daszi 
DDR fan


Motocykl: MZ ETZ250, SimsonS51
Wiek: 34
Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 122
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2018-02-16, 15:21   

Zimowy zlot. Ciekawa sprawa. Dniepr chyba lepiej sprawował się na śliskich nawierzchniach niż Jaskółka? Ma napęd na kosz? Gratuluję i pozdrawiam.
_________________
Nic na siłę. Większym młotkiem :)
 
 
     
intr 


Motocykl: Etz 175, MZ 500 Tour
Pomógł: 52 razy
Wiek: 35
Dołączył: 01 Lut 2006
Posty: 1960
Skąd: Międzychód
Wysłany: 2018-02-16, 18:00   

Pięknie wygląda jaskółka w takim makijażu :)

https://www.fotosik.pl/zd...b8550606633fbb3

aż się chce :D
_________________
Obróbka cylindrów, wymiana korbowodów.
Strona zakładu: www.intr-mot.pl
Części MZ: www.intr-mot.sklep.pl

Kto chce - znajdzie sposób, kto nie chce - znajdzie powód.
 
 
     
artur3373 


Motocykl: es 250/1
Dołączył: 07 Lis 2007
Posty: 91
Skąd: Stęszew/k Poznania
Wysłany: 2018-02-16, 18:02   

dniepr w wersji oryginalnej miał napęd na kosz i był faktycznie nie do zatrzymania, jednak po wymianie silnika ruskie napędy zostały zmielone, w tej chwili w terenie jaskółka jest sprawniejsza (mała masa), dnepr ma swoją masę i trzeba go wspomagać popychaniem ręcznym szczególnie w błocie i na śniegu
_________________
ES 250/1 1966r
Kawasaki VN-15 92r
Gaz 69A 1954r
Gaz 69 1964r
 
     
kosior30 
Klubowicz
Łysy JWP


Motocykl: MZ ETZ 250e '87
Pomógł: 134 razy
Wiek: 31
Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 6241
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2018-02-16, 20:50   

No mi się też strasznie to foto spodobało. artur3373, przesłałeś do kalendarza nie to zdjęcie :P
_________________
Motor to masz w pralce! ||| "Prawdziwy facet poci się olejem, jak rozdzielacz w Bizonie" :) ||| Spirit: "Jak odpalisz moją MZtę jestem twój"
"Jawa is made for repairing, MZ is made for riding"
"Smutne jest to, że wy, Polacy macie taki problem z alkoholem"
 
 
     
artur3373 


Motocykl: es 250/1
Dołączył: 07 Lis 2007
Posty: 91
Skąd: Stęszew/k Poznania
Wysłany: 2018-02-17, 00:04   

Mogę jeszcze jedno dodać
_________________
ES 250/1 1966r
Kawasaki VN-15 92r
Gaz 69A 1954r
Gaz 69 1964r
 
     
Daszi 
DDR fan


Motocykl: MZ ETZ250, SimsonS51
Wiek: 34
Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 122
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2018-02-17, 14:16   

Moi koledzy są pasjonatami ruskich sprzętów. Widzę, że Ty tak samo. Fajnie byłoby się spotkać może jakoś na wiosnę. Tym bardziej, że nie mieszkamy aż tak daleko od siebie. Co do wyrwanych wentyli - tak na przyszłość, nie zakładaj nakrętki na wentyl, która dolega do felgi.
_________________
Nic na siłę. Większym młotkiem :)
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Copyright © 2004-2015 MZ KLUB POLSKA
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 14