Forum stoi na nowym silniku. Stare hasła zostały unieważnione. Musisz ustawić nowe hasło przed pierwszym logowaniem, zrobisz
to przez opcję "Nie pamiętam hasła", które znajduje się poniżej formularza logowania. Link do zmiany hasła zostanie wysłany na adres e-mail przypisany do konta.
Witam doświadczonych klubowiczów.... Ja jestem nowym klubowiczem i nowym właścicielem MZ Es 250/2. No i trafił mi się problem- pękła sprężyna startera. Wiadomo- demontaż obudowy sprzęgła, Gorzej z montażem- sprzęgło nie było nic ruszane, poza elementami sterowania- dźwignia wysprzęglająca, cięgno itp. Montaż był przeprowadzony z książką w ręku- rurka z 11 mm, regulacja płytką itp.Linka nowa. No i nic- nie ma rozłączenia. Manetka chodzi fajnie, odpowiedni opór i luz na manetce- sprzęgło nie działa. Co mam z tym robić dalej?!
Skoro prędzej działało a teraz nie działa, to oznacza, że coś źle złożyłeś. Może się tarczę posklejały. Wrzuć 2 bieg wciśnij sprzęgło i motocyklem przod i tył ruszaj, może puści.
Zlutowany na kwadracie zaczynam se rozkminiać kto w MZ-tach był od zawsze, kto pod temat się podszywa MZ - recydywa znów się odzywa, znów to zrobiłem, nie potrafisz mnie zatrzymać! Historia z marką MZ luknij -> http://forum.mz-klub.pl/viewtopic.php?p=367810#367810 W garażu: MZ ETZ 250 89r. w eksploatacji | MZ ETZ 125 w eksploatacji | ETZ 250A 88r. w eksploatacji.
Jak pisałem- sprzęgła samego nie ruszałem, tylko to co w obudowie. Bez włączonego silnika biegi przerzuca jak trzeba, na luzie dzisiaj odpaliłem po zimie (gaźnik po całkowitej regeneracji). A to co w obudowie jest- nie sposób pomylić przy montażu. Może faktycznie sklejone te tarcze? olejem jeszcze nie zalewałem.
Była i regulacja, była- na odkręconej pokrywie, później na przykręconej (cięgło 11 mm na rurce), później w desperacji nawet do oporu w lewo płytką regulacyjną- bez skutku. Z tym że próba sprzegła wygląda tak że przy uniesionym tylnym kole włączam jakiś bieg- koło jest blokowane przez silnik. Przy wciśniętej manetce- dalej jest blokowane. Nie rozłącza się.
Oczywiście próba na wyłączonym silniku. Dzisiaj na chwilkę uruchomiłem silnik po zimie, założony gaźnik po regeneracji w Zabytkowe-Motocykle.... Zaskoczył ok, ale tylko na luzie chwilkę.
Zlutowany na kwadracie zaczynam se rozkminiać kto w MZ-tach był od zawsze, kto pod temat się podszywa MZ - recydywa znów się odzywa, znów to zrobiłem, nie potrafisz mnie zatrzymać! Historia z marką MZ luknij -> http://forum.mz-klub.pl/viewtopic.php?p=367810#367810 W garażu: MZ ETZ 250 89r. w eksploatacji | MZ ETZ 125 w eksploatacji | ETZ 250A 88r. w eksploatacji.
A jednak..... Dzięki ETZ_PRORIDER za dobre słowo i jeszcze lepszą radę. Nie musiałem nawet za dużo pchać- po paru krokach do przodu i paru do tyłu sprzęgło puściło... I wszystko Ok, nawet mała jazda wiosenna była
Często się zdarza. Mam kilka takich przypadków za sobą. Niestety nie zawsze to rozwiązanie daje pozytywne efekty. Kiedyś miałem tak mocno sklejone sprzęgło, że po rozebraniu wyszedł na zewnątrz cały pakiet tarcz i przekładek sklejone do tego stopnia, że musiałem śrubokrętem rozklejać ten pakiet
Zlutowany na kwadracie zaczynam se rozkminiać kto w MZ-tach był od zawsze, kto pod temat się podszywa MZ - recydywa znów się odzywa, znów to zrobiłem, nie potrafisz mnie zatrzymać! Historia z marką MZ luknij -> http://forum.mz-klub.pl/viewtopic.php?p=367810#367810 W garażu: MZ ETZ 250 89r. w eksploatacji | MZ ETZ 125 w eksploatacji | ETZ 250A 88r. w eksploatacji.
Najprościej uruchomić silnik, postawić na centralnej (dla bezpieczeństwa - przednim kołem dojechać do ściany). Usiąść i przechylić się do przodu, tj. dociążyć przód tak, aby tylne koło było w powietrzu, następnie włączyć pierwszy bieg, trzymając wciśniętą klamkę zwiększyć obroty do ok. 4-5 tys. i powoli wciskać tylny hamulec - tak aby nie zdusić całkiem silnika. W razie potrzeby odkręcać manetkę. Jak hebel dobry, to puści na pewno. Jeśli nie puści, to hamulec tylny do poprawki
Motor to masz w pralce! ||| "Prawdziwy facet poci się olejem, jak rozdzielacz w Bizonie" ||| Spirit: "Jak odpalisz moją MZtę jestem twój"
"Jawa is made for repairing, MZ is made for riding"
"Smutne jest to, że wy, Polacy macie taki problem z alkoholem"
I po co tak komplikować? Metoda jest skuteczna ale jakiś młody gniewny tak zrobi i narobi bałaganu w sprzęgle i silniku.
Zlutowany na kwadracie zaczynam se rozkminiać kto w MZ-tach był od zawsze, kto pod temat się podszywa MZ - recydywa znów się odzywa, znów to zrobiłem, nie potrafisz mnie zatrzymać! Historia z marką MZ luknij -> http://forum.mz-klub.pl/viewtopic.php?p=367810#367810 W garażu: MZ ETZ 250 89r. w eksploatacji | MZ ETZ 125 w eksploatacji | ETZ 250A 88r. w eksploatacji.
ETZ_PRORIDER pisze:I po co tak komplikować? Metoda jest skuteczna ale jakiś młody gniewny tak zrobi i narobi bałaganu w sprzęgle i silniku.
W moim przypadku nic to nie dawało, nawet pchanie we dwóch na wciśniętym sprzęgle nie chciało nic dać. Tylko próba hamulca. Nie wiem o co Ci chodzi z bałaganem w silniku przy tym sposobie
Edit Jest jeszcze jedna zaleta mojej metody - nie napocisz się jak przy kopaniu
Motor to masz w pralce! ||| "Prawdziwy facet poci się olejem, jak rozdzielacz w Bizonie" ||| Spirit: "Jak odpalisz moją MZtę jestem twój"
"Jawa is made for repairing, MZ is made for riding"
"Smutne jest to, że wy, Polacy macie taki problem z alkoholem"
Wymieniać, one robią gros roboty jeśli chodzi o brak uślizgu.
Motor to masz w pralce! ||| "Prawdziwy facet poci się olejem, jak rozdzielacz w Bizonie" ||| Spirit: "Jak odpalisz moją MZtę jestem twój"
"Jawa is made for repairing, MZ is made for riding"
"Smutne jest to, że wy, Polacy macie taki problem z alkoholem"